godz. 21:14 - niedziela 15 Grudzień 2019

Gdy śmierć była codziennością

W czwartek 28 stycznia przypadnie 71. rocznica wkroczenia Sowietów do niemieckiego obozu Blechhammer pod Sławięcicami, który od kwietnia 1944 roku był filią KL Auschwitz – największej fabryki śmierci w dziejach ludzkości.

» Otoczony lasem kompleks niemieckich obozów Blechhammer na zdjęciu lotniczym z 1944 roku.

» Otoczony lasem kompleks niemieckich obozów Blechhammer na zdjęciu lotniczym z 1944 roku.

Historia obozu sięga pierwszych lat wojny. Już wtedy w okolicy Sławięcic i Blachowni powstał szereg miejsc koncentracji i zagłady więźniów. Początkowo trafiali tam okoliczni Żydzi, dla których przeznaczony był Judenlager. Jego budowę rozpoczęto w 1942 roku niedaleko sławięcickiego dworca kolejowego. 1 kwietnia 1944, w momencie przejęcia zwierzchnictwa przez komendanturę w Oświęcimiu, w Sławięcicach więziono 3056 mężczyzn i około 200 kobiet. Obóz od południa sąsiadował z bocznicą kolejową Zakładów Chemicznych w Blachowni. Stąd wzięła się jego niemiecka nazwa Blechhammer. Po przeciwnej, północnej stronie, wybudowano baraki dla strażników z SS. Cały teren otoczony był wysokim murem. Wewnątrz znajdowało się około 25 drewnianych baraków mieszkalnych i szpitalnych, budynki sanitarne, warsztaty oraz magazyny.

Pełna wersja artykułu dostępna w wersji drukowanej (wydanie 3/2016). Zapraszamy do kiosków i saloników prasowych.

Przeczytaj więcej na podobne tematy:

  1. Dzień pracy trwał tu 16 godzin
  2. Nawet konających uważali za symulantów
  3. Zapomnieli o rocznicy, teraz nadrabiają
  4. Żydzi przyjechali do Sławięcic
  5. Znaleźli kolejne szczątki samolotu z czasów drugiej wojny
KATEGORIA: WERSJA PAPIEROWA

Protection Plugin made by Web Hosting