godz. 19:45 - niedziela 15 Grudzień 2019

Po ostrym wirażu szkoły wychodzą na prostą

– Wiemy jak zaoszczędzić 1,4 mln zł w oświacie i ocalić placówkę w Komornie – mówi starosta Artur Widłak. Zapewnia, że możliwe są jeszcze większe oszczędności i to bez drastycznych cięć etatów nauczycieli.

Powiatowe szkoły ponadgimnazjalne toną w długach, których łączna kwota w roku 2012 może sięgnąć 2,4 mln zł. Spór o to, jak je ratować ostro poróżnił władze i środowisko nauczycielskie. Po kilku miesiącach konfliktu, w którego wyniku ze stanowiska odeszła długoletnia kierowniczka powiatowego wydziału oświaty Irena Romejko, jest wreszcie szansa na wyciągnięcie powiatowej oświaty z ekonomicznej zapaści i uspokojenie sytuacji wśród pedagogów.
– Komisja, która została powołana do rozwiązania problemów w oświacie znalazła możliwe oszczędności w wysokości 200 tys. zł – informuje starosta Artur Widłak. – Ponadto istnieje możliwość przekazania szkoły w Komornie w zarządzanie gminie Reńska Wieś – dodaje.
Według starosty, wójt Marian Wojciechowski jest gotów przejąć tę placówkę. Gdyby do tego doszło, przetrwałoby nie tylko ulokowane w Komornie gimnazjum, ale także zespół szkół rolniczych, którego nie trzebaby było przenosić do Azotów, co jeszcze niedawno rozważano.
Kulą u nogi oświatowych finansów jest także kozielska bursa, której funkcjonowanie rocznie kosztuje powiat prawie 400 tys. zł. Tu też urzędnicy szukają rozwiązania i oszczędności, zresztą podobne działania podejmowane są także w odniesieniu do innych placówek. Efekty wyglądają bardzo obiecująco.

– Szacuję, że te wszystkie działania w sumie przyniosą około 1,4 mln zł oszczędności rocznie – mówi Artur Widłak.
To oznacza uporanie się z problemem w dwóch trzecich. Gdzie wygospodarować pozostałe 1mln. zł? Starosta zapewnia, że i na ten problem szykuje skuteczne lekarstwo. Ma nim być modyfikacja systemu zarządzania szkołami, dzięki zastosowaniu nowoczesnego programu komputerowego.

– Jestem po wstępnych rozmowach z producentem oprogramowania do szkół, którego wdrożenie pozwoli zaoszczędzić dużą kwotę – ujawnia starosta Widłak. – Po wdrożeniu programu, który optymalizuje pracę szkół i nauczycieli w miejskich szkołach oszczędności sięgnęły 800 tys. zł. Sądzę, że i w powiatowej oświacie się to sprawdzi.
Plany zarządu powiatu w stosunku do szkół nie ograniczają się jednak do oszczędności. Z myślą o rozwoju rozważane jest otwarcie kierunku chemicznego w Sławięcicach, gdzie istnieje długoletnia tradycja kształcenia kadr dla kędzierzyńskiego przemysłu. Pozwoliłoby to przyciągnąć młodzież także spoza naszego powiatu, a co za tym idzie subwencji oświatowej w wysokości 6 tys. zł na każdego ucznia rocznie.
Oświata to obecnie kluczowy, ale nie jedyny problem, nad którym pracują władze powiatu. Planowane jest m.in. gruntowna reorganizacja wydziału budownictwa i architektury. Zostanie on przeniesiony do Koźla do wydziału geodezji i z nim połączony. Pracownicy mają tam być ulokowani w dużej sali z długą ladą, tak by praca szła sprawniej i podniósł się poziom obsługi petentów. W związku z tymi zmianami ogłoszony zostanie konkurs na nowego kierownika połączonych wydziałów.
Techniczna reorganizacja, mająca owocować poprawą efektywności pracy urzędników planowana jest też w wydziałach zdrowia oraz oświaty.

Leszek Stański

Przeczytaj więcej na podobne tematy:

  1. Władze kozielskiego szpitala mówią, że powoli wychodzą na prostą
  2. Dziś budżetowa sesja rady powiatu
  3. Budżet powiatu musi poczekać
  4. Trzy miliony długu mam. Ale tak łatwo nie oddam
  5. Szykuje się burzliwa sesja
KATEGORIA: WERSJA PAPIEROWA

Protection Plugin made by Web Hosting