godz. 20:17 - niedziela 15 Grudzień 2019

Radny chce ubierać dzieci w ubrania z napisem „Nie piję”

Ryszard Masalski zamierza wprowadzić wśród dzieci modę na unikanie alkoholu. Dosłownie modę, bo chce wykorzystać do tego ubrania.

Radny miejski Ryszard Masalski przekonuje, że spożywanie i nadużywanie alkoholu przez dzieci i młodzież to wielki problem społeczny. Właśnie dlatego już kilka lat temu opracował swój program „Siła w w trzeźwości”, który ma pomóc go rozwiązać. Realizacja programu miałaby kosztować rocznie nawet 7 milionów złotych. Dlaczego tak drogo? Radny chce wprowadzić modę na niepicie wśród młodzieży, przy czym słowo „moda” traktuje tu dosłownie. Częścią realizacji programu ma być noszenie przez dzieci ubrań z hasłami antyalkoholowymi. – Jest konieczność poszerzonego podejścia do zlikwidowania źródeł alkoholizmu. Te źródła to moda panująca wśród młodzieży na spożywanie alkoholu związana również ze środowiskową presją, która to narzuca. A nikt przecież nie chce być wykluczony z grupy. A zatem trzeba stworzyć modę na życie w trzeźwości – przekonywał radnych Masalski. Reszta samorządowców nie podziela jednak jego zdania. Przede wszystkim są przekonani, że dzieciom nie da się narzucać mody i że popularność takich ubrań będzie praktycznie zerowa. Ponadto według radnych problem spożywania alkoholu wśród dzieci i młodzieży wcale nie jest aż tak duży jak przekonuje Masalski. Samorządowiec chce, żeby wprowadzono chociażby pilotażowo część programu, ale i na to nie ma zgody radnych. A co mówią oficjalne statystyki? Faktem jest, że Od początku lat 90. aż do roku 2003 stopniowo wzrastało spożycie piwa wśród młodych ludzi. Podczas gdy w 1992 roku alkohol ten spożywała połowa z nich, to między 2003 a 2010 po piwo sięgało już trzech na czterech uczniów szkół ponadgimnazjalnych, natomiast w ubiegłym roku nastąpił niewielki spadek – do 72 proc. Piwo częściej piją chłopcy – co najmniej raz w miesiącu konsumuje je aż 81 proc. spośród nich, natomiast pijących je dziewcząt jest – 67 proc. Stanowi to spadek w porównaniu z rokiem 2010, kiedy to statystyki wynosiły odpowiednio: 82 proc. i 69 proc. Po piwo najrzadziej sięga młodzież z publicznych (69%) i prywatnych (72%) liceów ogólnokształcących, a najczęściej uczniowie szkół zawodowych – aż 90 proc. Tym samym odsetek niepijących piwa wśród uczniów zawodówek zmniejszył się o połowę – z 20 do 10 proc. – w ciągu ostatnich trzech lat. Jak podają statystyki, piwo spożywa więcej dwójkowych i trójkowych uczniów (79%) niż tych, którzy otrzymują piątki i szóstki (67%). Alkohol ten częściej wybiera także młodzież z miast powyżej 500 tys. mieszkańców – pije go średnio aż 79 proc. spośród nich, podczas gdy w miejscowościach do 20 tys. – o 9 proc. mniej. Do upicia się przynajmniej raz w ciągu 30 dni poprzedzających badanie przyznało się aż 44 proc. nastolatków. Minimum trzykrotnie w ostatnim miesiącu zdarzyło się to 11 proc. z nich. Do upijania się częściej przyznawali się chłopcy (50%) niż dziewczęta (38%). Statystycznie najczęściej upijają się uczniowie zasadniczych szkół zawodowych (63%), a rzadziej młodzież uczęszczająca do publicznych liceów ogólnokształcących i techników – w ciągu 30 dni poprzedzających badanie upiło się – odpowiednio – 42 proc. i 36 proc. spośród nich

Przeczytaj więcej na podobne tematy:

  1. Radny Masalski o dyskryminacji dzieci
  2. Radny Masalski proponuje budować budki dla pijaczków
  3. Tak wiele dzieci jeszcze nigdy nie wyjechało na wakacje
  4. Radny Ryszard Masalski walczy o 19 milionów złotych dla miasta
  5. Radni stanęli w obronie praw polskich dzieci
KATEGORIA: AKTUALNOŚCI, WERSJA PAPIEROWA

Protection Plugin made by Web Hosting