godz. 06:04 - wtorek 15 Październik 2019

Radny chce ubierać dzieci w ubrania z napisem „Nie piję”

Ryszard Masalski zamierza wprowadzić wśród dzieci modę na unikanie alkoholu. Dosłownie modę, bo chce wykorzystać do tego ubrania.

Radny miejski Ryszard Masalski przekonuje, że spożywanie i nadużywanie alkoholu przez dzieci i młodzież to wielki problem społeczny. Właśnie dlatego już kilka lat temu opracował swój program „Siła w w trzeźwości”, który ma pomóc go rozwiązać. Realizacja programu miałaby kosztować rocznie nawet 7 milionów złotych. Dlaczego tak drogo? Radny chce wprowadzić modę na niepicie wśród młodzieży, przy czym słowo „moda” traktuje tu dosłownie. Częścią realizacji programu ma być noszenie przez dzieci ubrań z hasłami antyalkoholowymi. – Jest konieczność poszerzonego podejścia do zlikwidowania źródeł alkoholizmu. Te źródła to moda panująca wśród młodzieży na spożywanie alkoholu związana również ze środowiskową presją, która to narzuca. A nikt przecież nie chce być wykluczony z grupy. A zatem trzeba stworzyć modę na życie w trzeźwości – przekonywał radnych Masalski. Reszta samorządowców nie podziela jednak jego zdania. Przede wszystkim są przekonani, że dzieciom nie da się narzucać mody i że popularność takich ubrań będzie praktycznie zerowa. Ponadto według radnych problem spożywania alkoholu wśród dzieci i młodzieży wcale nie jest aż tak duży jak przekonuje Masalski. Samorządowiec chce, żeby wprowadzono chociażby pilotażowo część programu, ale i na to nie ma zgody radnych. A co mówią oficjalne statystyki? Faktem jest, że Od początku lat 90. aż do roku 2003 stopniowo wzrastało spożycie piwa wśród młodych ludzi. Podczas gdy w 1992 roku alkohol ten spożywała połowa z nich, to między 2003 a 2010 po piwo sięgało już trzech na czterech uczniów szkół ponadgimnazjalnych, natomiast w ubiegłym roku nastąpił niewielki spadek – do 72 proc. Piwo częściej piją chłopcy – co najmniej raz w miesiącu konsumuje je aż 81 proc. spośród nich, natomiast pijących je dziewcząt jest – 67 proc. Stanowi to spadek w porównaniu z rokiem 2010, kiedy to statystyki wynosiły odpowiednio: 82 proc. i 69 proc. Po piwo najrzadziej sięga młodzież z publicznych (69%) i prywatnych (72%) liceów ogólnokształcących, a najczęściej uczniowie szkół zawodowych – aż 90 proc. Tym samym odsetek niepijących piwa wśród uczniów zawodówek zmniejszył się o połowę – z 20 do 10 proc. – w ciągu ostatnich trzech lat. Jak podają statystyki, piwo spożywa więcej dwójkowych i trójkowych uczniów (79%) niż tych, którzy otrzymują piątki i szóstki (67%). Alkohol ten częściej wybiera także młodzież z miast powyżej 500 tys. mieszkańców – pije go średnio aż 79 proc. spośród nich, podczas gdy w miejscowościach do 20 tys. – o 9 proc. mniej. Do upicia się przynajmniej raz w ciągu 30 dni poprzedzających badanie przyznało się aż 44 proc. nastolatków. Minimum trzykrotnie w ostatnim miesiącu zdarzyło się to 11 proc. z nich. Do upijania się częściej przyznawali się chłopcy (50%) niż dziewczęta (38%). Statystycznie najczęściej upijają się uczniowie zasadniczych szkół zawodowych (63%), a rzadziej młodzież uczęszczająca do publicznych liceów ogólnokształcących i techników – w ciągu 30 dni poprzedzających badanie upiło się – odpowiednio – 42 proc. i 36 proc. spośród nich

Przeczytaj więcej na podobne tematy:

  1. Radny Masalski o dyskryminacji dzieci
  2. Radny Masalski proponuje budować budki dla pijaczków
  3. Tak wiele dzieci jeszcze nigdy nie wyjechało na wakacje
  4. Nauczą dzieci gry na gitarze
  5. Radny Ryszard Masalski walczy o 19 milionów złotych dla miasta
KATEGORIA: AKTUALNOŚCI, WERSJA PAPIEROWA

Protection Plugin made by Web Hosting