godz. 06:51 - wtorek 15 Październik 2019

Sprzedaż kozielskiego portu, czyli ostatni geszeft Platformy

Gdy rządzili Polską, wyprzedawali co się dało: banki, stocznie, fabryki. Teraz rzadzą już tylko w niektórych miastach, w tym w Kędzierzynie-Koźlu. I wyprzedają dalej.

Reprezentująca Platformę Obywatelską prezydent miasta Sabina Nowosielska zgodziła się sprzedać port rzeczny na Odrze inwestorowi, który zrobił niewiele, by potwierdzić swoją wiarygodność i poza słownymi deklaracjami nie zagwarantował, że reaktywuje to miejsce w interesie Kędzierzyna-Koźla oraz jego mieszkańców. Mimo to port został sprzedany spółce należącej do tajemniczego funduszu, o którego udziałowcach nie wiemy nic.

– Transakcja została przeprowadzona w całkowitej tajemnicy przed mieszkańcami, którzy w tym samym czasie protestowali przeciwko planom przekształcenia portu w bazę paliw i chemikaliów – zwraca uwagę Paweł Grabowski, poseł ruchu Kukiz 15. Parlamentarzysta przypomina, że z raportu środowiskowego wynika, iż inwestor zamiast portu stworzą jedynie wielką bazę przeładunku paliw i innych chemikaliów. – Z raportu wynika, że wbrew zapewnieniom spółki KK Terminale będzie tam dochodziło do mieszania oleju napędowego z estrami – zwraca uwagę Paweł Grabowski. Swoje przypuszczenia poseł opiera na raporcie środowiskowym, a potwierdza je szefowa Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. – Dokumenty u nas złożone nie dotyczą budowy ani reaktywacji portu, tylko budowy terminala paliw – mówi Alicja Majewska, dyrektor RDOŚ w Opolu. – Jest przewidziany transport barkami, ale w małym zakresie. Transport paliw do terminala jest przewidziany głównie transportem kolejowym. Natomiast autocysterny będą wywozić, rozwozić paliwo do klientów – precyzuje dyrektor Majewska.

Mimo że inwestor na razie chce uruchomić i to tylko częściowo terminal płynnych produktów masowych i stara się o pozwolenie na budowę, to Sabina Nowosielska zdecydowała się sprzedać cały port.

– Port Koźle to największy i najbardziej strategiczny śródlądowy port przeładunkowy w naszym kraju. W świetle planowanej budowy kanału Odra-Dunaj oraz kanału Śląskiego będzie, to jedyne takie miejsce w Polsce, gdzie będą się krzyżowały drogi wodne z północy na południe i ze wschodu na zachód – podkreśla poseł Paweł Grabowski. Suchej nitki na decyzji prezydent Kędzierzyna-Koźla nie pozostawia też przedsiębiorca i radny powiatowy Marek Piasecki. – Uważam, że przejęcie portu w Koźlu przez prywatnego inwestora, który tak naprawdę nie jest znany, a jak pokazuje, dotychczasowa historia tej firmy, właściciel zmienił się już kilka razy, będzie stanowić olbrzymie zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa – uważa Marek Piasecki. – W kontekście stanowiska rządu, który zapewne nie wie o sprzedaży strategicznego portu w Koźlu, oddanie go w prywatne ręce, a wiele wskazuje na to, że może to być obcy kapitał, jest ogromnym błędem i w żadnym wypadku nie można do tego dopuścić – mówi Marek Piasecki, członek Kukiz’15. Sprzedaż portu inwestorowi, który nie uruchomił jeszcze działalności w porcie, wydaje się decyzją co najmniej pochopną, a być może także szkodliwą dla miasta i strategicznych interesów państwa, którego władze deklarują wyasygnowanie w najbliższych latach dziesiątek miliardów złotych na modernizację Odrzańskiej Drogi Wodnej oraz innych szlaków i dynamiczny rozwój żeglugi śródlądowej w Polsce.

Sprzedaż portu wygląda jak ostatni akt polityki wyprzedawania wszystkiego, co w polskiej gospodarce przedstawia potencjalną wartość, prowadzonej przez Platformę Obywatelską w latach 2007-2015. Za rządów tej partii spieniężony został m.in. znakomicie prosperujący i kluczowy dla polskiego sektora finansowego Bank Pekao SA, który przeszedł w ręce włoskiej grupy UniCredit. Dla Polski oznaczało to tylko tyle, że tradycyjnego żubra w logo banku zastąpił zielono-biało-czerwony znak UC, a miliardowe zyski z działalności Pekao zamiast do polskiego budżetu trafiały do kieszeni Włochów. W tym roku bank powrócił w polskie ręce. Decyzją rządu Prawa i Sprawiedliwości odkupiła go spółka PZU. Za rządów Platformy o mało nie doszło do przejęcia przez rosyjski koncern Acron kluczowej dla polskiej gospodarki Grupy Azoty wraz z kędzierzyńskim ZAK-iem. Rząd Donalda Tuska przez długi czas nie reagował na skupowanie coraz większego pakietu akcji przez Rosjan i dopiero, gdy sprawa nabrała medialnego rozgłosu, a Tusk i jego ekipa wystraszyli się politycznych konsekwencji swej bierności, zdecydowali się na skuteczną obronę pakietu kontrolnego Grupy Azoty, który pozostał w polskich rękach. Tyle szczęścia nie miały jednak polskie stocznie, np. ta w Szczecinie, która została zlikwidowana, bo taka była wola nie potrafiących sobie poradzić z polską konkurencją stoczniowców znad Renu. Lista przykładów dobrze prosperujących państwowych firm, które za rządów PO zostały sprzedane lub zlikwidowane jest znacznie dłuższa. Proceder ten został zahamowany dopiero po przejęciu władzy przez Prawo i Sprawiedliwość, którego rząd realizuje obiecaną przed wyborami w 2015 roku politykę odbudowy polskiego przemysłu. Przykładem takiego działania jest np. reaktywacja stoczni w Szczecinie, w której pod koniec czerwca położono Stępkę pod pierwszy budowany tam od 2009 roku statek – prom pasażersko-samochodowy dla Polskiej Żeglugi Bałtyckiej.

Platforma nie rządzi już w Polsce, ale polityka wyprzedawania wszystkiego, co jest pod ręką najwyraźniej zapisana jest w programowym DNA tej partii. Trudno o inne wytłumaczenie powodów, dla których prezydent Sabina Nowosielska bezpowrotnie sprzedała port inwestorowi, który nawet swą formalną siedzibę przerejestrował z Kędzierzyna-Koźla do Warszawy i tam będzie płacił podatki. Może się okazać, że w wyniku tej decyzji nam pozostanie tylko sznur autocystern korkujących miasto, garstka miejsc pracy i wspomnienie, że kiedyś mieliśmy słynny na całą Europę port rzeczny. – Kędzierzyn-Koźle miał być miastem możliwości mieszkańców i inwestorów, a jest miastem możliwości inwestorów kosztem mieszkańców – podsumowuje gorzko radny Marek Piasecki.

Przeczytaj więcej na podobne tematy:

  1. Gęstnieje atmosfera wokół kozielskiego portu
  2. Tomasz Wantuła o sprzedaży portu: – Nie tak to miało wyglądać
  3. Sprostowanie
  4. Inwestor z Portu wciąż nie ma pozwolenia budowlanego
  5. Zdaniem prezydent Nowosielskiej kozielski port „to nie jest port”
KATEGORIA: AKTUALNOŚCI, WERSJA PAPIEROWA

Protection Plugin made by Web Hosting