godz. 19:54 - niedziela 15 Grudzień 2019

Wszystkie kontrowersje wokół portu, czyli o co chodzi z tą inwestycją

Reaktywacja portu w Koźlu to sztandarowe hasło propagndowe władz miasta. Okazuje się jednak, że kryje się za nim wiele realnych zagrożeń, wątpliwości i niedopowiedzeń.   

» Mieszkańcy nie bez podstaw obawiają się ciężkiego transportu, gdyż konstrukcja ul.Kłodnickiej nie jest przystosowana do przewidywanego wzrostu natężenia obciążenia. Obawiają się także, że drgania przenoszone na budynki będą je sukcesywnie niszczyć.

» Mieszkańcy nie bez podstaw obawiają się ciężkiego transportu, gdyż konstrukcja ul.Kłodnickiej nie jest przystosowana do przewidywanego wzrostu natężenia obciążenia. Obawiają się także, że drgania przenoszone na budynki będą je sukcesywnie niszczyć.

Władze miasta wkładają wiele wysiłku w przekonanie mieszkańców Kędzierzyna-Koźla, że bliska jest reaktywacja portu rzecznego w Koźlu. Byłaby to znakomita wiadomość dla miasta i jego mieszkańców – potencjalnych pracowników i kontrahentów portu. Niestety serwowana opinii publicznej propaganda pełna niedomówień, wśród których najważniejsze prezentujemy w tym artykule licząc, że doczekają się one klarownej odpowiedzi. Port przejmują Szwajcarzy? Czy aby na pewno? 17 listopada 2015 roku prezes Kędzierzyńsko-Kozielskiego Parku Przemysłowego (KKPP) Wiesław Skwarko podpisuje w obecności prezydent Sabiny Nowosielskiej (PO) umowę dzierżawy portu w Koźlu wraz z przyrzeczeniem sprzedaży firmie „Kędzierzyn-Koźle Terminale” sp z o.o. Publicznie podawana jest informacja, że właścicielem spółki Kędzierzn-Koźle Terminale jest szwajcarski fundusz inwestycyjny. Okazuje się, że w chwili podpisania umowy kapitał zakładowy spółki wynosi 5050 zł i – jak wynika z późniejszych wpisów do KRS – szwajcarski fundusz Clearsight najprawdopodobniej posiada udział w wysokości 50 zł. Pozostałe 5 tys. zł należy do Polaków, którzy w niespełna kilka miesięcy po podpisaniu umowy pozbywają się udziałów sprzedając je całkowicie Szwajcarom. Inwestor – miał być wiarygodny, a jest tajemniczy Szwajcarzy zaraz potem odsprzedają udziały (całe 5.050 zł) Funduszowi Inwestycyjnemu Value Quest, który to fundusz jest własnością Polaka. Potem, w czerwcu 2016, następuje przerejestrowanie firmy Kędzierzyn-Koźle Terminale do Warszawy, mimo iż warunkiem umowy było posiadanie siedziby w Kędzierzynie-Koźlu. Potem następuje podniesienie kapitału zakładowego kolejno do 2,8 mln i do 9,9 mln. W związku z tym iż właścicielem Kędzierzyn-Koźle Terminale jest zamknięty fundusz inwestycyjny, nie sposób ustalić kto tak naprawdę jest inwestorem, ocenić jego wiarygodność, a nawet możliwości finansowe. Kapitał spółki w kwocie 9,9 mln zł ma się nijak do deklarowanej wartości inwestycji, która ma wynieść ok. 400 mln zł. Port sprzedadzą bez przetargu Ponadto ogromne wątpliwości budzi fakt, iż prezes KKPP nie chce ujawnić kwoty za jaką przyrzeczono sprzedać Port inwestorowi. Gdy jesienią 2014 roku gmina Kędzierzyn-Koźle, chcąc obejść procedury przetargowe, przekazała port do Kędzierzyńsko-Kozielskiego Parku Przemysłowego, będącego formalnie spółką, acz z prawie stuprocentowym udziałem gminy. Wówczas port został wyceniony jedynie na 13 mln zł., co u wielu budzi całkowite zdziwienie. Z 200 miejsc pracy zostało 25 Jak okazało się w kwietniu 2017 roku, władze KKPP oraz spółka Kędzierzyn-Koźle Terminale wprowadzały w błąd zarówno radnych miejskich jak i mieszkańców. Obie spółki twierdziły że port będzie generował 200 miejsc pracy, mówiąc także o firmach kooperujących, a obecnie wyszło na to że tych miejsc będzie tylko 25, a w kolejnym etapie 35, a i tak nie wiadomo czy to jest w sumie 35 czy dodatkowe 35. To nie będzie port tylko baza paliwowa Mówiono też o reaktywacji portu rzecznego, wykorzystującego Odrzańską Drogę Wodną. Tymczasem z ujawnionego dwa tygodnie temu przez tygodnik 7DNI raportu środowiskowego wynika, że zamiast portu będzie wielka baza paliwowa, a nawet druga w mieście petrochemia, gdyż wbrew zapewnieniom KK Terminale będzie tam dochodziło do mieszania oleju napędowego z estrami. Szansa dla żeglugi? A może zagrożenie Port Koźle to strategiczny śródlądowy obiekt przeładunkowy w naszym kraju. W świetle planowanej budowy kanału Odra-Dunaj oraz kanału Śląskiego będzie to jedyne miejsce w Polsce, gdzie będą się krzyżowały drogi wodne z północy na południe i ze wschodu na zachód. Przejęcie portu w Koźlu przez prywatnego inwestora, który jako zamknięty fundusz inwestycyjny tak naprawdę nie jest znany, może stanowić olbrzymie zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Jeśli bowiem – teoretycznie – właściciele portu ograniczą go tylko do bazy paliwowej i odmówią udostępniania żegludze, zostanie ona zablokowana w punkcie najbardziej strategicznym z możliwych. Nie ma dziś twardych przesłanek, pozwalających założyć, że tak się nie stanie oraz że inwestycja w porcie nie skończy się tylko zalaniem Kędzierzyna-Koźla przez – jak wynika z raportu środowiskowego – nawet 400 autocysternami dziennie.

Przeczytaj więcej na podobne tematy:

  1. Gęstnieje atmosfera wokół kozielskiego portu
  2. Rusza przebudowa portu oraz drogi dojazdowej do niego
  3. Inwestycja w porcie budzi strach. Mieszkańcy Kłodnicy protestują
  4. Tomasz Wantuła o sprzedaży portu: – Nie tak to miało wyglądać
  5. Sprostowanie
KATEGORIA: AKTUALNOŚCI, WERSJA PAPIEROWA

Protection Plugin made by Web Hosting