godz. 05:32 - czwartek 21 Listopad 2019

Zatrzymanie księdza zaskoczyło wiernych

Ksiądz Andrzej W. z parafii św. Eugeniusza de Mazenod został zatrzymany przez policję. Jest podejrzany o przestępstwo naruszające wolność seksualną lub obyczajowość.

Sprawa jest bardzo delikatna, tym bardziej, że wybuchła w Wielkim Tygodniu, okresie szczególnym dla każdego katolika. Na razie żadna informacja, dostępna publicznie nie przesądza o winie księdza, tym bardziej, że takich informacji jest co kot napłakał. – W ostatnich dniach policjanci zatrzymali duchownego jednej z parafii pod zarzutem popełnienia przestępstwa z rozdziału XXV Kodeksu Karnego, dotyczącego wolności seksualnej i obyczajowości – informuje Magdalena Kowalska, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kędzierzynie-Koźlu. Z nieoficjalnych ustaleń tygodnika 7DNI wynika, że zatrzymany to 32-letni ksiądz z parafii św. Eugeniusza de Mazenod na Pogorzelcu. Na co dzień zajmuje się m.in. sprawowaniem opieki nad grupą ministrantów. – Pojawiły się podejrzenia, że duchowny mógł składać nieobyczajne propozycje nieletnim – mówi proszący o anonimowość policjant, który jednak bezpośrednio nie zajmuje się tym śledztwem. W grę, wedle naszych – bardzo szczątkowych – informacji, wchodzą ponoć m.in. SMS-y, zabezpieczone w telefonach komórkowych osób zamieszanych w sprawę. Wiele wskazuje jednak, że dowody przeciw księdzu nie są mocne, albo czyny których się dopuścił nie należą do kategorii najpoważniejszych, takich jak molestowanie nieletnich. Może o tym świadczyć fakt, że duchowny nie trafił do tymczasowego aresztu, a zastosowano wobec niego jedynie dozór policyjny. W tej sytuacji nie sposób wykluczyć nawet, że cała sprawa okaże się tylko bezpodstawnym pomówieniem, ale na jakiekolwiek rozstrzygnięcia jest zdecydowanie za wcześnie. O bliższe informacje poprosiliśmy prokuratora rejonowego Eugeniusza Węgrzyka. – Nie skomentuję tej sprawy ze względu na dobro śledztwa, a także z racji trwającego właśnie Wielkiego Tygodnia – odparł nam Eugeniusz Węgrzyk. Także proboszcz parafii Eugeniusza de Mazenod, o. Mieczysław Hałaszko nie chciał wypowiadać się do gazety. – Proszę zrozumieć, jest Wielki Czwartek, wierni czekają na spowiedź. To nie czas na takie rozmowy – stwierdził proboszcz. Pytani przez nas o ks. W. wierni z Pogorzelca są bardzo zaskoczeni. – Samo zatrzymanie duchownego jest szokiem. To młody człowiek, dość niepozorny – mówi pan Mieczysław, jeden z wiernych. – Kilka razy ten ksiądz odwiedzał moją obłożnie chorą znajomą z komunią świętą. Żartowaliśmy, że jest jak struś pędziwiatr, bo wpadał tylko na moment i już go nie było. Nic więcej o nim nie wiem – dodaje z kolei pani Joanna. – Niezależnie od kalibru stawianych mu zarzutów, to będą w naszej parafii smutne święta…

Przeczytaj więcej na podobne tematy:

  1. Homonagonka na księdza Gerarda
  2. Terroryści porwali księdza z Kędzierzyna
  3. Duchowny odpowie za lubieżne SMS-y
  4. Tak wygląda robota ludzi Palikota
  5. Wielkie dni parafii Ducha Świętego
KATEGORIA: AKTUALNOŚCI, WERSJA PAPIEROWA

Protection Plugin made by Web Hosting